Archiwum rocznikowe Czasopisma ». Nr 4 (532) z dnia 20.02.2021 ». Ulga na złe długi u wierzyciela w ujęciu podatkowym i bilansowym. Zamów za 0 zł dostęp do Czasopism Księgowych on-line w wersji DEMO ». Zamów za 0 zł egzemplarze bezpłatne Czasopism w wersji papierowej lub zapoznaj się z publikacjami w wersji on-line». W przypadku podatku dochodowego ulga na złe długi oznacza zatem zmniejszenie oraz odpowiednio zwiększenie podstawy opodatkowania o fakturę, która nie została opłacona po upływie 90 dni od dnia upływu terminu zapłaty określonego na fakturze lub w umowie. Wierzyciele mają możliwość zmniejszenia podstawy opodatkowania o zaliczaną Ulga na złe długi w PIT - warunki zastosowania. Okazuje się, że ulga na złe długi w PIT a więc zmniejszenie podstawy opodatkowania u podatnika sprzedawcy oraz zwiększenie podstawy opodatkowania u podatnika nabywcy będzie możliwa, jeżeli: dłużnik lub wierzyciel nie jest w trakcie postępowania restrukturyzacyjnego, Prezydent podpisał nowelizację ustawy z 11 sierpnia 2021 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy – Prawo bankowe, określaną jako SLIM VAT 2. Tym samym otworzył szerzej furtkę wierzycielom na zastosowanie ulgi na złe długi. Otworzył szerzej, ale niestety nie całkowicie, bo nadal nie można jej zastosować, gdy 7 kroków – Jak skorzystać z ulgi na złe długi. 1 Ustal, czy dostawa towaru lub świadczenie usług jest dokonane na rzecz podatnika zarejestrowanego jako podatnik VAT czynny, niebędącego w trakcie postępowania upadłościowego lub w trakcie likwidacji. 2 Upewnij się, że wierzytelności zostały uprzednio wykazane w deklaracji jako Ma ona bowiem zastosowanie jedynie w odniesieniu do sytuacji, gdy przepis prawa unijnego nie został wprowadzony do polskiego prawa, pomimo istnienia takiego obowiązku lub gdy został wprowadzony w sposób wadliwy. "Ulga na złe długi" została wprowadzona do polskiego systemu prawnego w ustawie z dnia 21 kwietnia 2005 r. o zmianie ustawy o Obowiązujące od 1 października br. zmiany w uldze na złe długi zmuszają syndyków do korygowania VAT naliczonego, jeżeli będący w upadłości dłużnik nie opłacił faktur. W efekcie znów fiskus znalazł się w uprzywilejowanej pozycji względem innych wierzycieli upadłego. Ulga na złe długi to ratunek dla podatników VAT, którym nie udało się uzyskać zapłaty od kontrahentów w określonym w ustawie terminie – 90 dni, licząc od dnia upływu terminu płatności wskazanego na fakturze lub umowie. Ulga na złe długi w podatku dochodowym. Na formularzu ulgi na złe długi w polu Za okres widnieje miesiąc/kwartał wybrany na zaliczce, bez możliwości edycji. W polu Obliczona na dzień domyślnie ustawiany jest 20 dzień kolejnego miesiąca następującego po miesiącu za jaki składana jest zalicza. Data ta podlega edycji. Skutki zastosowania ulgi na złe długi i uznania należności za nieściągalną w księgach wierzyciela Źródło: Zeszyty Metodyczne Rachunkowości nr 10 (490) z dnia 20.05.2019, strona 64 - Spis treści » 2JIVftz. Od stycznia 2020 r. wprowadzono odpowiednik vatowskiej ulgi na złe długi do podatków dochodowych. Zachowano 90-dniowy termin powstania obowiązku zwiększenia podstawy opodatkowania u dłużnika oraz uprawnienia do zmniejszenia podstawy opodatkowania u wierzyciela – identyczny ze znanym z VAT. To niewątpliwe ułatwienie dla zajmujących się rozliczaniem zobowiązań kogo ulga?Z nowo wprowadzonej ulgi mogą korzystać podatnicy PIT i CIT posiadający wierzytelności o zapłatę świadczenia pieniężnego w rozumieniu art. 4 pkt 1a ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom, które nie zostały uregulowane lub ulgi na złe długi w podatkach dochodowych podatnicy mogą korzystać dwukrotnie – najpierw na etapie obliczania zaliczek na podatek dochodowy, a później w ramach zeznania podatnik może skorzystać z omawianej ulgi pozwala łatwo ustalić procedura pt. Ulga na złe długi w podatkach dochodowych Dostęp po zalogowaniu Warunki skorzystania z ulgiZastosowanie ulgi na złe długi w podatku dochodowym ma miejsce tylko wtedy, gdy łącznie zostaną spełnione następujące warunki:wierzytelność została zaliczona do przychodów należnych;zaliczona do przychodów należnych wierzytelność nie została uregulowana lub zbyta w terminie 90 dni od dnia upływu terminu zapłaty określonego na fakturze (rachunku) lub w umowie, jak również nie została uregulowana lub zbyta:do dnia terminu płatności zaliczki lub ryczałtu – w przypadku korzystania z ulgi na złe długi w podatku dochodowym na etapie obliczania zaliczek lub ryczałtu,do dnia złożenia zeznania podatkowego – w przypadku korzystania z ulgi na złe długi w podatku dochodowym w ramach zeznania rocznego;dłużnik na ostatni dzień miesiąca poprzedzającego dzień korzystania z tej ulgi (tj. zapłaty zaliczki, ryczałtu lub złożenia zeznania podatkowego) nie znajdował się w trakcie postępowania restrukturyzacyjnego, postępowania upadłościowego lub w trakcie likwidacji;od daty wystawienia faktury (rachunku) lub zawarcia umowy dokumentującej wierzytelność nie upłynęły 2 lata, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym została wystawiona faktura (rachunek) lub została zawarta umowa, a w przypadku gdy rok kalendarzowy, w którym wystawiono fakturę (rachunek), jest inny niż rok kalendarzowy, w którym zawarto umowę – gdy nie upłynęły 2 lata, licząc od końca roku kalendarzowego późniejszej z tych czynności;transakcja handlowa zawarta została w ramach działalności wierzyciela oraz działalności dłużnika, z których dochody podlegają opodatkowaniu podatkiem dochodowym na terytorium Polski. W przypadku niespełnienia któregokolwiek z ww. warunków, sprzedawca nie będzie mógł zastosować ulgi na złe ujęcia ulgi Zastosowanie ulgi na złe długi w podatkach dochodowych jest możliwe w zaliczce na podatek dochodowy za okres, w którym upłynął termin 90. dni, licząc od terminu płatności wskazanego na fakturze, rachunku lub ulga jest wykazywana w zeznaniu rocznym składanym za rok, w którym upłynęło 90 dni od dnia upływu terminu zapłaty określonego na fakturze (rachunku) lub w umowie, począwszy od pierwszego dnia następującego po tym Kaczorowskaredaktor naczelna "Przeglądu Podatkowego"product manager Procedury Biznes Chyba każdemu przedsiębiorcy zdarzyła się sytuacja, w której kontrahent uparcie odmawia opłacenia wystawionej mu faktury. Problem staje się dość poważny w momencie, gdy od takiej faktury trzeba zapłacić podatek dochodowy i VAT, a przecież nadal nie otrzymaliśmy należnego wynagrodzenia. Warto zatem wiedzieć, że w polskim systemie podatkowym funkcjonuje coś takiego, jak ulga na złe długi. Czym dokładnie jest? Jak z niej skorzystać? Tego dowiesz się z naszego poradnika. Ulga na złe długi, czyli co? Ulga na złe dni jest bardzo ciekawym rozwiązaniem podatkowym, które funkcjonuje w naszym systemie od 1 stycznia 2020 roku. Jest to legalny sposób na obniżenie należnego podatku dochodowego w sytuacji, gdy przedsiębiorca nie otrzymał należnego mu wynagrodzenia z tytułu wystawionej faktury. Mechanizm jest całkiem prosty. Pokażmy to na konkretnym przykładzie. Jan Kowalski wystawił fakturę kontrahentowi za dostawę mebli biurowych. Termin płatności wynosi 14 dni. Kontrahent jednak nie dotrzymał terminu i stale zwleka z opłaceniem faktury. W momencie, gdy od pierwotnego terminu minie 90 dni, a faktura nadal nie będzie opłacona, Kowalski będzie mógł skorzystać z ulgi na złe długi. Po prostu wyłączy nieopłaconą fakturę z wyliczeń na podatek dochodowy – zupełnie tak, jakby jej nie wystawił. Tym samym obniży należną zaliczkę na podatek dochodowy. Warto wiedzieć Ulga na złe długi obejmuje również podatek VAT. Jeśli więc jesteś vatowcem, a trafisz na nieuczciwego kontrahenta, to będziesz mógł obniżyć należny podatek VAT z tytułu tego mechanizmu. Co z dłużnikiem? Ulga na złe dni chroni poszkodowanych przedsiębiorców, jednocześnie stanowiąc bat na nieuczciwych płatników. Dłużnik, który nie opłaca faktury przez 90 dni od momentu jej wystawienia, jest zobowiązany do zwiększenia swojego przychodu o wartość tej faktury. Jeśli np. opiewa ona na kwotę 2000 złotych, to o tyle dłużnik musi zwiększyć swój przychód. Warto również wiedzieć, że ulga na złe dni została uwzględniona w tzw. Tarczy Antykryzysowej Na jej mocy przedsiębiorca będzie mógł skorygować przychód i tym samym kwotę należnego podatku już po 30 dniach od wystawienia nieopłaconej przez kontrahenta faktury. Zgłoś swój pomysł na artykuł - Ustawa o rachunkowości wskazuje tylko ogólne zasady dokonywania odpisów aktualizujących. Powinny one zostać doprecyzowane w polityce rachunkowości. Jakie rozwiązania przyjmują w niej firmy? Odpowiada Odpowiada Ireneusz Czapski Menedżer w Baker Tilly Poland : W praktyce można wyodrębnić trzy podejścia. Pierwsze to podejście indywidualne. Polega ono na odrębnej analizie każdej wierzytelności. Bierze się wtedy pod uwagę różne czynniki, np. upływ terminu płatności i dotychczasowe doświadczenia we współpracy z danym kontrahentem. Jest to pracochłonne. W praktyce taka analiza jest możliwa przede wszystkim w firmach, które zawierają niewielką liczbę transakcji opiewających na znaczne kwoty. Druga metoda polega na ustaleniu ścisłych reguł tworzenia odpisów aktualizujących. Zwykle wysokość odpisu uzależniona jest od tego, jak bardzo wierzytelność jest przeterminowana. Przyjmuje się na przykład, że na należności przeterminowane powyżej 60 dni tworzony jest 10-proc. odpis. Gdy nie są one spłacane przez sześć miesięcy, wzrasta on do 50 proc., a po roku odpis jest równy wysokości wierzytelności. Ireneucz Czapski Jak prezentować w bilansie Zgodnie z art. 35b ust. 1 ustawy o rachunkowości wartość należności aktualizuje się, uwzględniając stopień prawdopodobieństwa ich zapłaty, poprzez dokonanie odpisu aktualizującego w odniesieniu do: 1) należności od dłużników postawionych w stan likwidacji lub w stan upadłości – do wysokości należności nieobjętej gwarancją lub innym zabezpieczeniem należności, zgłoszonej likwidatorowi lub sędziemu komisarzowi w postępowaniu upadłościowym; 2) należności od dłużników w przypadku oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości, jeżeli majątek dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego – w pełnej wysokości należności; 3) należności kwestionowanych przez dłużników oraz z zapłatą których dłużnik zalega, a według oceny sytuacji majątkowej i finansowej dłużnika spłata należności w umownej kwocie nie jest prawdopodobna – do wysokości niepokrytej gwarancją lub innym zabezpieczeniem należności; 4) należności stanowiących równowartość kwot podwyższających należności, w stosunku do których uprzednio dokonano odpisu aktualizującego – w wysokości tych kwot, do czasu ich otrzymania lub odpisania; 5) należności przeterminowanych lub nieprzeterminowanych o znacznym stopniu prawdopodobieństwa nieściągalności w przypadkach uzasadnionych rodzajem prowadzonej działalności lub strukturą odbiorców – w wysokości wiarygodnie oszacowanej kwoty odpisu, w tym także ogólnego, na nieściągalne należności. A na czym polega trzecia metoda? Jest połączeniem dwóch poprzednich. Wtedy firma, co do zasady, przyjmuje bowiem tworzenie odpisów na podstawie ściśle określonych kryteriów. Jednocześnie w polityce rachunkowości postanawia się, że część wierzytelności jest analizowana indywidualnie. Zwykle chodzi o wierzytelności powyżej pewnej kwoty lub specyficzne, np. kontrahent został postawiony w stan upadłości bądź likwidacji. Która z tych metod jest najlepsza? Każda ma wady i zalety. Zależy to od specyfiki firmy. Trudno sobie wyobrazić, że sieć hurtowni o rocznych obrotach liczonych w milionach złotych współpracująca z kilkoma tysiącami klientów będzie na koniec roku analizować indywidualnie każdą z wierzytelności, nawet jeśli chodzi o kilkaset złotych. Byłoby to bowiem zbyt pracochłonne. Inaczej będzie w spółce zajmującej się działalnością budowlaną, która jest podwykonawcą przy budowie dróg i wystawia tylko kilka faktur w roku dla dwóch odbiorców. Trzeba jednak przyznać, że z perspektywy audytora sprawozdania finansowego lepsza wydaje się metoda tworzenia odpisów oparta na ściśle określonych kryteriach. Dlaczego? Kryteria tworzenia odpisów są ściśle ustalone i zapisane w polityce rachunkowości. Odpisy aktualizujące tworzone na podstawie tak zapisanych reguł są łatwiejsze do weryfikacji. Możliwości wpływania na wynik finansowy spółki są wtedy o wiele mniejsze. Minimalizacji ulega w tym przypadku czynnik subiektywnej oceny ryzyka nieściągalności przez zarząd. Jakie błędy popełniają firmy w polityce rachunkowości, kształtując zasady dokonywania odpisów aktualizujących? Zwykle polegają one na niedostatecznym uregulowaniu tego zagadnienia. W polityce rachunkowości powinny się znaleźć konkretne wskazówki, na podstawie których np. dział finansowo-księgowy decyduje o dokonaniu odpisu i jego wysokości. Ma to być swego rodzaju algorytm postępowania, który nie pozostawia zbyt dużej swobody osobom podejmującym decyzję w tym zakresie. Tymczasem w przyjętych w firmie zasadach rachunkowości dość często można znaleźć tylko ogólne informacje, które są niewiele bardziej precyzyjne niż postanowienia ustawy o rachunkowości. Na jakie inne nieprawidłowości natrafiają biegli rewidenci? Zasadą jest, że weryfikacja odpisów aktualizujących zajmuje audytorom znaczną część czasu przeznaczonego na badanie sprawozdania finansowego. Dotyczy to szczególnie firm, które stosują metodę weryfikacji polegającą na analizie indywidualnej wierzytelności. Tłumaczą one czasem, że nie tworzą odpisu, bo ten kontrahent zawsze płaci z opóźnieniem. Uważają, że nie ma znaczenia fakt, że zwykle spóźniał się kilka dni, a teraz jest to już pół roku. Odpisy aktualizujące budzą więc wiele wątpliwości i jest to jeden z obszarów badania, w których znajdowanych jest najwięcej nieprawidłowości. Wynikają one z braku współpracy różnych działów firmy, np. do księgowości nie docierają informacje z departamentu sprzedaży, że wstrzymano dostawy do jednego z kontrahentów, ponieważ przestał regulować swoje zobowiązania, albo kancelaria prawna obsługująca firmę nie przesyła jej informacji, że kontrahent został postawiony w stan upadłości. Czasem jest już pewne, że kontrahent nie zapłaci wierzytelności, np. zakończyło się postępowanie upadłościowe. Jednym z warunków zaliczenia takiej kwoty do kosztów podatkowych jest ujęcie tej należności jako nieściągalnej w księgach rachunkowych. Jak to wygląda w praktyce? Zawsze w pierwszej kolejności tworzony jest odpis aktualizujący wierzytelność. Należność nie staje się bowiem nieściągalna z dnia na dzień. Najpierw do wierzyciela docierają różne informacje, że spłata całej kwoty nie jest prawdopodobna, np. o rozpoczęciu postępowania upadłościowego. Warto zauważyć, że o ile utworzenie odpisu aktualizującego może następować automatycznie po zaistnieniu przesłanek wskazanych w polityce rachunkowości, o tyle decyzja o uznaniu wierzytelności za nieściągalną ma charakter biznesowy. Ostateczny głos zwykle ma więc zarząd firmy, który podejmuje decyzje na podstawie analiz przygotowanych przez dział finansowo-księgowy. Jak wyglądają w takiej sytuacji zapisy księgowe? Art. 35b ust. 3 ustawy o rachunkowości mówi, że należności umorzone, przedawnione lub nieściągalne zmniejszają dokonane uprzednio odpisy aktualizujące ich wartość. Oznacza to, że z ewidencji księgowej zniknie zarówno wierzytelność, jak i odpis. Z punktu widzenia rozliczeń podatkowych warto czasem również umorzyć wierzytelność, zanim dojdzie do jej przedawnienia. Dzięki temu można ją zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów. Czy firmy często stosują to rozwiązanie? Nie, takie rozwiązanie nie jest stosowane zbyt często. Zarząd osoby prawnej, decydując się na umorzenie wierzytelności, tak naprawdę rezygnuje bowiem z części jej majątku. Może się więc pojawić zarzut działania na szkodę spółki z lub akcyjnej. Nieco inaczej wygląda sytuacja, gdy chodzi o księgi rachunkowe osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą. Przedsiębiorca indywidualny może umorzyć przysługującą mu wierzytelność związaną z prowadzoną firmą bez narażania się na zarzut niegospodarności lub działania na szkodę. 06 października 2021 BDO W MEDIACH Wątpliwość dotyczy stosowania ulgi na złe długi do zdarzeń mających miejsce przed zmianą statusu spółki komandytowej, zarówno po stronie przychodowej oraz kosztowej, gdy korekta dokonywana jest już w momencie uzyskania statusu podatnika – wskazuje na łamach Rzeczpospolitej Emilia Wolnowska, doradca podatkowy, Tax Manager, BDO biuro w Poznaniu. Przypomnijmy, że spółki komandytowe zostały podatnikami od 1 stycznia 2021 r., jednak część spółek skorzystała z odroczenia terminu do 1 maja 2021 r. Zgodnie z art. 18f ust. 1 ustawy o CIT podstawa opodatkowania ustalona zgodnie z art. 18 lub art. 24d ust. 3 oraz po uprzednim odliczeniu kwot określonych w art. 18d: 1) może być zmniejszona o zaliczaną do przychodów należnych wartość wierzytelności o zapłatę świadczenia pieniężnego w rozumieniu art. 4 pkt 1a ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom, która nie została uregulowana lub zbyta, przy czym zmniejszenia dokonuje się w zeznaniu podatkowym składanym za rok podatkowy, w którym upłynęło 90 dni od dnia upływu terminu zapłaty określonego na fakturze (rachunku) lub w umowie; 2) podlega zwiększeniu o zaliczaną do kosztów uzyskania przychodów wartość zobowiązania do zapłaty świadczenia pieniężnego w rozumieniu art. 4 pkt 1a ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom, które nie zostało uregulowane, przy czym zwiększenia dokonuje się w zeznaniu podatkowym składanym za rok podatkowy, w którym upłynęło 90 dni od dnia upływu terminu zapłaty określonego na fakturze (rachunku) lub w umowie. Czy korekty powinni dokonać wspólnicy czy też już spółka jako podatnik? Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w Rzeczpospolitej z 6 października 2021 r., str. H5